Shop More Submit  Join Login
×

Featured in Collections




Details

Submitted on
March 23, 2013
Link
Thumb

Stats

Views
799
Favourites
7 (who?)
Comments
25
×
  • Mood: Content
  • Listening to: silence
  • Reading: thoughts
  • Watching: dreams
  • Eating: fluffy clouds
Witam!

Postanowiłam napisać całkowicie spontaniczny żurnal na temat mojego pobytu w UK, ponieważ sporo osób wielokrotnie mi pisało, że jestem wielką szczęściarą i zazdroszczą mi pobytu w tym kraju. Niestety te osoby nie pamiętają, że istnieje coś takiego jak druga strona medalu i to będzie właśnie temat, który chciałabym poruszyć.

Zacznę od krótkiej historii mojego przyjazdu. Moja mamusia wyjechała tutaj 'szukać lepszego życia'. Miała ona dobrą ofertę pracy w Polsce na stanowisku kierowniczym, ale zrezygnowała z niej i wyjechała. Przez rok czasu ściągała po kolei mnie i moje dwie starsze siostry oraz ojca. Mówiąc krótko: nie ode mnie zależało czy przyjadę do Anglii, czy też nie. Jak wspominałam wiele razy byłam jeszcze dzieckiem kiedy mama postanowiła mnie mieć przy sobie. Wyjechałam przed wakacjami i zaraz po nich byłam rzucona na głęboką wodę, gdyż musiałam we wrześniu zacząć uczęszczać do Angielskiej szkoły, pomimo praktycznie zerowej znajomości języka.

Nie będę Wam tu pisać jak bardzo ta szkoła była cudowna, gdyż szczerze nienawidziłam jej. Nienawidziłam tego jak inne dzieciaki odnoszą się do Polaków. W tamtym czasie najbardziej znienawidziłam także ten kraj, który wydawał mi się przepełniony rasizmem aż po same brzegi ( nawet stworzyli różne strony na FB www.facebook.com/fckpoland?ref… ). Wielokrotnie miałam różnorakie problemy przez to skąd pochodziłam i przez to, że nie rozmawiałam dobrze po Angielsku. Męczyłam się w tej szkole dwa lata zanim zostałam przeniesiona do innej, lepszej, dającej więcej nadziei na to, że tutaj jednak nie musi być tak źle. Od tamtej pory życie stało się lżejsze, spokojniejsze. Poznałam wielu Polaków w szkole, którzy przedstawili mnie innym Polakom mieszkającym w moim mieście. Życie toczyło się dalej.

Po pewnym czasie zrozumiałam dziwaczną mentalność Polaków mieszkających tutaj. Bacznie obserwowałam ich zachowanie i jak zmieniają się z każdym rokiem. Jednakże to nie była przemiana na lepsze, tak jak to miało miejsce u mnie. Stawali się oni bardzo dwulicowi i zakłamani. Nie piszę tutaj o wszystkich, lecz o znacznej większości. Tych normalnych i szczerych wymieniłabym na palcach u dłoni, a znam tutaj ponad setkę Polaków. Z osoby, która nie potrafiła usiedzieć w domu zamieniłam się w typowego nerda. Odcięłam się od Polskiej społeczności niemal całkowicie. To trochę dziwacznie zabrzmi, ale pomimo iż mam znajomych z różnych części świata, jakoś nie wyobrażam sobie spędzać z nimi czas poza szkołą, zawsze wolałam rozmawiać w ojczystym języku i śmiać się z ludźmi z mojej ojczyzny. Odcięłam się na własne życzenie. To nie jest tak, że ja nie mam gdzie iść, po prostu nie wyobrażam sobie spędzać całe dnie z osobami, które wbiją mi nóż w plecy kiedy nie będą mnie już potrzebować. Nie okłamujmy się, w Polsce mam większe szanse na znalezienie kogoś normalnego, a zarazem podobnie nienormalnego jak ja, niż tutaj.

Jednakże pomimo wielu tych złych stron są też i te dobre. Pierwszym, największym plusem jest znajomość Angielskiego. Dogadam się z każdym. Co prawda jestem zbyt leniwa aby w końcu zacząć się przykładać do nauki języka i robię wiele błędów gramatycznych, aczkolwiek nigdy się Angielskiego nie uczyłam a jednak rozmawiam bardzo dobrze, nawet sama nie wiem kiedy zaczęłam. Ponadto mam bliski kontakt z osobami i kulturami z całego świata. Anglia jest takim miejscem, do którego przyjeżdżają wszyscy i można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na ich temat. Podróże. Zwiedzanie kraju wzdłuż i wszerz. Londyn, Manchester, Cheddar, Bournemouth i inne, piękne miasta, które aż się proszą o to aby tam zawitać.

Jednakże czegoś tu brakuje. Czegoś o czym wiele osób zapomniało. Czegoś o czym już prawie nikt nie myśli, co zostało zmiecione w kąt wraz z kurzem. To patriotyzm i wielka miłość do swojego kraju, jaką noszę w sercu. Niestety mało osób, nawet mieszkających tutaj, nie wie czym jest tęsknota za ojczyzną. Ja wiem, że w Anglii po ukończeniu edukacji wraz z collegem, studiami, praktykami, mam szansę, a nawet pewność, że przeżyję swoje życie w spokoju, nie bojąc się o to, że zabraknie mi na chleb. Mieszkałabym we własnym, kupionym domku z pięknym ogródkiem i pięknymi perspektywami i marzeniami. Jednakże czym to jest w porównaniu do powrotu do własnego kraju? Do jedynego miejsca w którym jest mój prawdziwy dom? Zdaję sobie sprawę z tego, że ciężko jest żyć w Polsce, jednakże mimo wszystko wrócę, nawet gdybym miała pracować za najniższą krajową. Dam sobie radę.

Kończę moje dzisiejsze wypociny. Może otworzę Wam trochę oczy na to 'kolorowe' życie za granicą, oraż życzę każdemu aby nie czuł tak wielkiej pustki, jaką jest tęsknota za ojczystą ziemią. AVE.
Add a Comment:
 
:iconherbatkaowocowa:
HerbatkaOwocowa Featured By Owner Mar 23, 2013
Jesteś większą patriotką poza polską niż nie jeden polak w Polsce.
Pomimo tego, że nie musiałabyś martwic się czy starczy Ci na chleb Ty i tak chcesz wrócić.
Podziwiam.
Reply
:iconpartyzant18:
Partyzant18 Featured By Owner Mar 23, 2013  Hobbyist Traditional Artist
Przedostatni akapit - piękne. Szczerze co do języka jak się zna po kilka słów z różnych języków (mówię o Europie) to da się dogadać.
Reply
:iconkochamkociaki:
KochamKociaki Featured By Owner Mar 23, 2013  Student
w tej Anglii to większość chamów jest :/
Reply
:iconpartyzant18:
Partyzant18 Featured By Owner Mar 23, 2013  Hobbyist Traditional Artist
Nie można tego tak brać. tam jest inna mentalność. To przecie w końcu była stoleca imperium.
Reply
:icondaedron:
Daedron Featured By Owner Mar 24, 2013  Hobbyist General Artist
Ale to nie upoważnia ich do robienia gimbusiarskich, hejterskich stron na fb!
Reply
:iconpartyzant18:
Partyzant18 Featured By Owner Mar 24, 2013  Hobbyist Traditional Artist
Akurat jak kilka osób coś takiego zrobi to już się uogólnia. Tak robią Amerykańce i myślą, że my ganiamy za niedźwiedziami z kijem i flachą ubzdryngoleni pod niebiosa. Ja mam tam znajoma i opinie o Brytach są bardzo pochlebne!
Reply
:icondaedron:
Daedron Featured By Owner Mar 27, 2013  Hobbyist General Artist
No my nie Ruscy przecież.
Oj tam głuuuupi żart.
Tak na serio nie toleruję nietolerancji narodowościowej. Co innego głupi joke a co innego hejt angielskich, nacjo-rasistów na facebooku.
Reply
:iconpartyzant18:
Partyzant18 Featured By Owner Mar 28, 2013  Hobbyist Traditional Artist
No i wytłumacz Amerykańcowi, że my nie kacapy i że to oni robią a nie my!
Reply
:icondaedron:
Daedron Featured By Owner Mar 28, 2013  Hobbyist General Artist
Prędzej odkryjemy cywilizację na Marsie
Reply
:iconpartyzant18:
Partyzant18 Featured By Owner Mar 29, 2013  Hobbyist Traditional Artist
Porozumienie Amerykańsko-Polskie idzie pełną parą.
Reply
(1 Reply)
Add a Comment: